Rozważania na Wielki Post

Drobne dobrowolne umartwienia

Są pokuty dobrowolne. Kto by ich nie chciał przyjmować – to by nie okazywał zbyt wielu oznak miłości ku Panu Bogu. Dobrze by było, ażeby każdy sobie codziennie choć ze dwa lub trzy drobne umartwienia zadał, ale stale przez cały post – umartwienie oczu, powstrzymywanie się od jakiegoś słowa żartobliwego i tym podobne, które nie szkodzą zdrowiu, bo siły i zdrowie musimy mieć, aby dla chwały Niepokalanej pracować. Upomina nas jednak Pan Jezus, byśmy pokutując nie byli smutni, by pokuta pochodziła z miłości. Dusza, która Boga kocha, pragnie mu sprawić przyjemność zawsze, w każdej chwili i każdą myślą, i każdym słowem, i każdym czynem; całym swym działaniem i istnieniem. Gdy zaś przypadnie jej poświęcić jakie przywiązanie dla sprawienia radości Bogu, uważa się za szczęśliwą, że może dać dowód miłości bezinteresownej. Stąd święci tak pragnęli ofiar, krzyżów, bo te oczyszczały ich miłość i wykorzeniały różne przywiązania tej miłości przeciwne. Wszyscy więc możemy pokutować z miłością bez względu na stan zdrowia, bez względu na rodzaj zajęcia i obowiązki stanu. Możemy pokutować w każdej chwili życia.

Św. Maksymilian Maria Kolbe
[ „Konferencje ” ]