Rozważania na Wielki Post

Cierpienie znakiem Bożej Miłości

Cierpienie jest koniecznie potrzebne naszej duszy, a krzyż powinien być naszym codziennym chlebem. Jak ciało potrzebuje pokarmu, tak dusza potrzebuje krzyża, aby oczyszczać się i odrywać od stworzeń. Chciejmy zrozumieć, że Bóg nie chce i nie może nas zbawić ani uświęcić bez krzyża; im bardziej pociąga do siebie jakąś duszę, tym bardziej ją oczyszcza przez krzyż.

Nie słodyczy, ale bólu nam potrzeba. Oschłość, nie-chęć, słabość – oto są oznaki prawdziwej miłości. Ból jest miły, wygnanie jest piękne, ponieważ cierpiąc możemy dać coś Bogu. Dar naszych cierpień jest wielką rzeczą, której w Niebie nie możemy już ofiarować.

Wiem, że twój duch cierpi, ale czyż cierpienie nie jest wyraźnym znakiem, że Bóg cię kocha? Wiem, że cierpisz, ale czy to cierpienie nie jest znakiem wyróżniającym każdą duszę, która za „swą część i dziedzictwo” wybrała Boga, i to Boga ukrzyżowanego? Wiem, że twój duch jest pogrążony w ciemnościach próby, ale niech ci wystarczy to, córko moja, że wiesz, iż Pan Jezus jest z Tobą i w Tobie.

Prawdziwi słudzy Boga zawsze bardziej cenili przeciwności, jako bardziej podobne do Drogi, którą kro-czył nasz Chrystus Pan, dokonując naszego zbawienia pośród Krzyża i obelg.

Św. Ojciec Pio
[ „Zbiór listów”]