Rozważania na Wielki Post

Maryja balsamem na nasze udręki

Maryjo, Ty jesteś tą Niebieską Matką, która nas prowadzi. Ty pozwalasz, żeby z Twoich Matczynych rąk
spływały niebieskie promienie. Kto nie odważy się, widząc Cię tak czystą, tak czułą, tak bardzo współczującą,
odkryć swoje najskrytsze udręki? Kto nie będzie tak długo płakał w Twoich ramionach dopóki nie otrzyma od Ciebie niepokalanych pocałunków pełnych miłości i pociechy? Jeżeli ktoś jest grzesznikiem, Twoje pieszczoty go rozczulają. Jeżeli jest Twoim wiernym miłośnikiem, Twoja obecność rozpala w nim płomień Bożej miłości. Jeżeli ktoś jest ubogi, Ty Swoją mocną ręką go wspomagasz i ukazujesz mu prawdziwą Ojczyznę. Jeżeli ktoś jest bogatym, Ty go podtrzymujesz Swoim tchnieniem wśród raf jego niezwykle podnieconego życia. Jeżeli ktoś jest przygnębiony, Ty Maryjo, swoim załzawionym spojrzeniem, ukazujesz mu Krzyż, a na nim Swego Boskiego Syna. Kto nie znajdzie balsamu na swoje udręki, rozważając cierpienia Jezusa i Maryi? Taki grzesznik jak ja, znajduje w Tobie Matkę i Opiekunkę, która pod Twoimi niepokalanymi stopami trzymasz zdeptaną głowę smoka, a tymczasem w Twoich oczach odkrywa się miłosierdzie, przebaczenie i morską latarnię, żeby nie wpaść w mętne wody grzechu.

Św. Teresa z Lo s Andes
[ „Dzieła zebrane – Dzienni k i Listy”]